Oto najnowsza piramida żywieniowa WHO:
Możliwości jest wiele. Rozumiem, że nie każdemu odpowiada chodzenie na zatłoczone siłownie, ale jest tyle różnych dyscyplin, że jestem pewna, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Możliwości jest wiele. Rozumiem, że nie każdemu odpowiada chodzenie na zatłoczone siłownie, ale jest tyle różnych dyscyplin, że jestem pewna, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Jak zacząć?
Załóż sobie na początek, że codziennie będziesz się ruszać przez pół godziny. Jednodniowe zrywy, olbrzymiej aktywności szybko Cię zmęczą a tym samym zniechęcą, więc lepiej robić to stopniowo.
Ustal, co sprawia Ci największą przyjemność. Jeśli nie lubisz się pocić wybierz spacer na świeżym powietrzu - np. wracając z pracy wysiądź kilka przystanków wcześniej, lub kup sobie psa :)
Świetną alternatywą są również treningi PILATES, NORDIC WALKING lub bardzo modnej ostatnio YOGI. Te sporty wzmacniają Twoje mięśnie głębokie i sprawią, że po niedługim czasie, samemu zaczniesz szukać okazji żeby ćwiczyć dłużej i intensywniej, a można ćwiczyć w każdym wieku. Swego czasu zainspirowała mnie trenerka Dobrochna, która prowadzi niemal indywidualne (w grupach 3-5 osobowych) zajęcia i pilnuje każdego, żeby ćwiczenia były wykonywane poprawnie. Jeśli jesteś z Krakowa polecam wypróbować http://www.fitelina.pl/.
Jeśli natomiast jesteś żądna/y intensywniejszego treningu, bezpłatnie można zawsze ćwiczyć z Ewą Chodakowską, MelB, czy Tiffany (youtube.com) w domowych zaciszu, albo namówić koleżankę/kolegę, chłopaka, żeby ćwiczył z Tobą.
Oczywiście polecam również dla bardziej aktywnych bieganie i jazdę na rowerze. Sprawdź, czy w Twoim mieście nie ma grupy Night Runners, to zrzeszenie mega pozytywnych ludzi, którzy swoją pozytywną energią zarażają i sprawią, że niemożliwe do przebiegnięcia 4 km staną się niedługo rozgrzewką przed maratonem.
Może zainspiruje Was do działania również najnowsza reklama
Nike: https://www.youtube.com/watch?v=2J16Z2rw5yU
30 minut ćwiczeń dziennie, ale dbajmy o to aby codziennie
czego Wam i sobie życzę
Ania :)


